strona główna




2009-08-27 23:26:08

Całkiem nieźle!


Autoanalizując siebie - co tak uwielbiam czynić - po raz kolejny, stwierdziłem, że jestem bliski mojemu idealnemu wizerunkowi siebie i swojego życia. Wszystko już zaplanowałem i wszystko zaczęło się układać według tych planów, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jednego ważnego składnika mi brakuje jedynie, a mianowicie miłości, ale nie tej przelotnej, frywolnej i infantylnej, bo o nią bynajmniej nie trudno, tylko takiej szerej, prawdziwej, autentycznej. 
Póki co pracuję, bawię się, podróżuję i wydaję pieniądze, a za chwilę studentem się jeszcze stanę. Z tego ostatniego najmniej się cieszę, bo z chęci serca naukę bym zakończył, acz rozum nie pozwala. 

W pięknym wieku jestem. Kosztuję chwilą. 


skomentuj (0)